Czy idąc do sklepu, kupujemy produkt czy może obietnicę jego otrzymania? Pytanie retoryczne? Nie koniecznie, przynajmniej gdy realizujesz kampanię reklamową w polskich mediach!
Czy nie drażni nas sytuacja, w której wzrost sprzedaży utożsamia się z działaniem jednego działu - sprzedaży? A do tego gratyfikacja finansowa za odniesiony sukces zostaje przyznana właśnie temu działowi! A nam marketingowcom, pozostaje satysfakcja z dobrze wykonanej pracy i uścisk dłoni szefa.
Często stosowanym sposobem rozliczania reklamy w Polsce jest system "płać za emisję", niezależnie od tego z jakim medium mamy do czynienia. Ten tzw. model emisyjny, w sieci określany mianem CPM (Cost per Mille - koszt za tysiąc odsłon) choć jest obowiązującym w mediach, jest wyjątkowo mało korzystny z punktu widzenia reklamodawców zabiegających o efekty. Dlaczego? Firmy wydając miliony złotych na kampanie reklamowe, "kupują" jedynie mglistą obietnicę zwiększenia sprzedaży, nie znając skuteczności swoich działań. Żadne medium nie gwarantuje nam efektów realizowanych kampanii. Po prostu, to co kupujemy w domu reklamy lub bezpośrednio w stacji telewizyjnej czy radiowej to gwarancja emisji naszej reklamy. Kliknij agencja public relations aby dowiedzieć się więcej!
A gdyby tak można było zaplanować, że realizując kampanie reklamową przy stałym budżecie, zwiększymy sprzedaż do poziomu X - czyli pozyskujemy Y nowych klientów? I nie była by to tylko mglista obietnica, a faktyczna obwiązująca umowa z mediami. Wtenczas, zarówno nasza satysfakcja zawodowa, jak i finansowa wyglądałaby znacznie lepiej. Co ważne, marketing nie byłby już wsparciem dla sprzedaży oraz kosztem w firmie! Dowiedz się więcej o buzz marketing.
Realizowanie kampanii reklamowych w modelu "płać za sukces" można stosować długofalowo. A co najważniejsze, wydatki na ten typ promocji mogą śmiało obciążać budżetu sprzedażowy. W Polsce, co prawda nie dywersyfikuje się kampanii marketingowych na te realizowane z budżetów marketingowych i sprzedażowych, nie mniej warto zastanowić się nad takim podejściem i zacząć realizować kampanie online z budżetu sprzedażowego. Ważne jest również kreowanie wizerunku firmy.
W prestiżowym brytyjskim magazynie "The Economist", w tekście poświęconym reklamie online, autor pisze: "To koniec marketingu! Przynajmniej takiego jaki znamy... Jeżeli chcesz skutecznie kontrolować marketing we własnej firmie, a przede wszystkim monitorować efektywność promocji online oraz koszty takich działań, zacznij korzystać z modelu >>płać za sukces<<. Wówczas przestanie on być wyłącznie źródłem kosztów w Twojej firmie. Dzięki temu modelowi wydatki na reklamę stają się kosztami zmiennymi firmy, które skutecznie zwiększają jej zysk." Tak więc marketing w modelu "płać za efekt" jest kosztem, ale co ważniejsze kosztem zmiennym. Im więcej sprzedajemy, tym więcej możemy przeznaczyć na tego typu reklamę!